Strona główna Artykuły Przemyślenia Wirtualna Rzeczywistość – Filozoficznie
Wirtualna Rzeczywistość – Filozoficznie

Wirtualna Rzeczywistość – Filozoficznie

0
1

wirtualna-rzeczywistosc-filozoficznieDzisiejsza technologia daje nam coraz większe możliwości tworzenia wirtualnych światów. W elektronicznej rozrywce święci tryumfy gatunek gier zwany MMORPG (od angielskich sków Massively Multiplayer Online Role Playing Game, czyli w wolnym tłumaczeniu gra wieloosobowa pozwalająca uczestniczyć jednocześnie dziesiątkom tysięcy graczy i odgrywać swoje role w wirtualnym świecie). Wirtualna rzeczywistość rodem z filmów science-fiction co prawda jeszcze w pełni nie została zrealizowana, jednak wszystko wskazuje na to, że jest to tylko kwestia czasu.
Dlaczego ludzie pragną uczestniczyć i współtworzyć wirtualną rzeczywistość? Co kryje się za tym zjawiskiem z punktu widzenia psychologi i filozofii? Temu właśnie zagadnieniu postanowiłem poświęcić ten artykuł.

Wirtualna Rzeczywistość a nasze codzienne postrzeganie

Mianem wirtualnej rzeczywistości określamy rzeczywistość sztucznie wykreowaną, dającą nam możliwość przezywania doświadczeń jako wirtualna postać w wirtualnym świecie. Czym jednak jest rzeczywistość i co czyni ją naprawdę wirtualną bądź nie?

W środowiskach rozwojowych i ezoterycznych znane jest wszystkim symboliczne pojęcie matrixa. Matrix jako rzeczywistość której doświadczamy na co dzień, którą możemy poczuć, powąchać, skosztować, stoi przed naszymi oczami gdy się budzimy, gdy idziemy do pracy, kiedy kładziemy się spać. Rzeczywistość codzienna – jednak jak wiedzą osoby, które kultowy film Matrix oglądały – rzeczywistość iluzoryczna.

Mówi się, że jesteśmy duszami doświadczającymi życia za pomocą naszych ciał w których narodziliśmy się na Ziemi. Wiemy też dzięki rożnego rodzaju badaniom, że postrzegamy bardzo wąski zakres rzeczywistości która nas otacza. Bardzo wąskie pasmo światła widzialnego, oraz fal dźwiękowych. Wąski zakres zapachów – słowem nasza percepcja jest ograniczona w stosunku do tego co może nas naprawdę otaczać. Ponadto nasz umysł jest zbudowany tak by filtrować przychodzące do nas informacje. Z pośród wielu bodźców tylko część rejestrowana jest przez świadomy umysł, reszta przepada w odmętach podświadomości. Poza wąskim pasmem rzeczywistości którą jesteśmy w stanie postrzegać może istnieć cały ogrom życia, którego nie widzimy. Wiele wskazuje na to, że tak właśnie jest, a osoby obdarzone trochę bardziej poszerzoną percepcją zdają się to potwierdzać. Zatem Matrix – rzeczywistość w której żyjemy jest niczym innym jak rzeczywistością wirtualną, iluzoryczną, a nie rzeczywistością obiektywną – tyle, że o wiele bardziej złożoną i wysublimowaną w stosunku do rzeczywistości wirtualnych, które potrafimy stworzyć na naszych dzisiejszych komputerach.
Dlaczego lubimy wirtualną rzeczywistość w grach?

Dzisiejsza popularność gier MMORPG pokazuje nam, że ludzkość ciągnie do tego rodzaju interakcji. Pytanie jednak dlaczego? Pytanie wcale niebanalne. Moim zdaniem z trzech powodów:1. Wirtualna rzeczywistość pozwala nam doświadczać światów i wydarzeń, które są poza zasięgiem w naszym codziennym życiu, a do których nas z jakiegoś powodu ciągnie.2. Wirtualne światy dają nam poczucie względnie szybkiej gratyfikacji i osiągania rezultatów pomimo, że są one wyimaginowane ale jednak w ramach wirtualnej rzeczywistości są relatywnie sukcesami.3. Wiele z wirtualnych światów daje nam duże możliwości wpływania na nie i współtworzenia na poziomie przekraczającym obecną rzeczywistość materialną.

Niektórzy powiedzą, że ludzie szukają ucieczki od codzienności i, że to coś złego. Ok zadajmy sobie zatem pytanie, dlaczego chcą od niej uciekać do owego wirtualnego świata i czy to jest naprawdę złe? Powiedziałbym, że takie rozwiązanie jest niedoskonałe, a nawet ułomne, jednak intencja pierwotna jest zaskakująco uzasadniona.Człowiek ma w sobie dwie wielkie potrzeby: 1. Potrzebę ekspresji (tworzenia rzeczywistości)2. Potrzebę spełnienia (samorealizacji)

Wirtualna rzeczywistości powstaje ponieważ w naszej naturze leży pragnienie tworzenia rzeczywistości wedle własnego uznania. To jest bardzo silnie w rdzeniu człowieka. Skoro jest to nasza jedna z najsilniejszych potrzeb – to życie w świecie, który nas hamuje i utrudnia jej realizację (a chyba zgodzimy się, że dzisiejsza rzeczywistość na Ziemi taka właśnie jest) jest działaniem wbrew naszej wewnętrznej naturze i rdzennej potrzebie.

Wirtualna rzeczywistość daje oczywiście wrażenie szybkiej gratyfikacji i to jest bardzo nęcące a zarazem zwodnicze. W życiu nie jest tak łatwo – w ramach wirtualnej rzeczywistości możemy zostać kim chcemy – wojownikiem, potężnym magiem, zamożnym kupcem, kimkolwiek zapragniemy. W ramach wirtualnego świata możemy zrealizować te chęci, których nie umiemy zrealizować w obecnym świecie. Czy to dobrze czy to źle? Ja bym szukał odpowiedzi nie w tym miejscu, a właśnie w naszej potrzebie tworzenia rzeczywistości jako takiej. Rzeczywistości własnej, rzeczywistości, która jest plastyczna i plastycznie podaje się naszym kreacjom, dostosowuje się do nas wraz z naszym wzrostem. Rzeczywistość materialna w dzisiejszych czasach taka nie jest. Jest twarda, jest trudna do ruszenia dla jednostki, stąd poszukiwanie „ucieczki”, tak jak ryba wyrzucona na brzeg szamocząc się próbuje wrócić do naturalnego dla niej środowiska w którym czuje się swobodnie.

Czym jest prawdziwa rzeczywistość?

Skupmy się teraz na kwestii tego czym jest rzeczywistość i to co prawdziwe. Często mówi się, że wirtualna rzeczywistość nie jest prawdziwa. Często słyszymy, że jest prawdziwy świat oraz świat zmyślony. Do tego zmyślonego świata wrzuca się nasze fantazje, marzenia, wyobraźnię, sny, filmowe i książkowe historie etc. Wartościuje się to wszystko i mówi – patrz prawdziwy świat jest tu, a tamto się nie liczy, nie istnieje. Czy aby na pewno?

Ludzie mają tendencje by wartościować. Przecież jeśli przeżywam silnie dane doświadczenie na przykład ciężko pracuję – to musi być to więcej warte niż czyjeś fantazje. Przecież jeśli doświadczyłem tego czy tamtego i to mną wstrząsnęło to jest to ważniejsze niż coś łagodnego. Ale jeśli iść tym tropem to moglibyśmy powiedzieć, że wszystko im bardziej słodkie tym wartościowsze, im bardziej słone tym wartościowsze, im bardziej ostre tym wartościowsze, każde im bardziej skrajne silne zmysłowo doświadczenie tym lepsze. Oczywiście chyba rozumiecie gdzie by nas to doprowadziło – do kompletnego ekstremum doświadczenia życia – lepsze? Wątpię. Skoro więc wartościowanie jest rzeczą wymyśloną przez człowieka widzimy, że jest w zasadzie błędnie wartościować jakiekolwiek doświadczenia. Oczywiście możemy to robić na własny użytek, ale patrząc głębiej to wszystko ma tą samą neutralną wartość, to dopiero my określamy sobie, że dane doświadczenie jest ważniejsze a inne mniej ważne i oceniamy to subiektywnie.

Dla mnie prawdziwe jest to czego doświadczam. Oznacza to, że prawdziwym doświadczeniem jest każde doświadczenie. Czy w tym czasie nosze drewno na opał, czy w tym czasie czytam wczuwając się w fikcyjnego bohatera powieści, oglądam i przeżywam film, słucham i przeżywam muzykę, czy w tym czasie snuję fantazje, czy śnię, czy gram – to jest wszystko jedno i to samo – doświadczenie – coś czego doświadczam, a zatem przeżywam, a zatem jest to dla mnie moja osobista prawdziwa rzeczywistość. Nie ma zatem na poziomie osobistym rzeczywistości nieprawdziwej, bo rzeczywistość nieprawdziwa nie może istnieć – jest tylko rzeczywistość doświadczenia – wykreowana bo wykreowana przez kogoś, może przez mnie, może przez jej innego autora, ale rzeczywistość.

Stąd można powiedzieć, że wszystko czego doświadczamy jest do pewnego stopnia rzeczywistością wirtualną – bo ktoś jest jej autorem, ktoś ją kreuje, a skoro ktoś ją kreuje to znaczy, że musiała istnieć jakaś rzeczywistość pierwotna, z której jest ona kreowana.

Wielka potrzeba kreacji rdzeniem naszej duszy?

Ludzkie dążenie do kreowania rzeczywistości nie jest niczym złym. Ba, jest dobrym przejawem tego co jest w głębi nas – wielka kreatywna moc, która naprawdę pragnie swobody tworzenia i działania. Najlepsze co można by uczynić dla ludzkości to dać ludziom narzędzia i wolność do tego aby tworzyli i doświadczali rzeczywistości jakie pragną doświadczać.Ale zaraz czy nie dlatego tutaj jesteśmy na Ziemi? Wszystko było by super gdyby ta gra nie stała się naszym więzieniem. Jeśli uwierzymy, że gra w którą gramy i jej zasady są rzeczywistością o wartości nadrzędnej, jesteśmy w potrzasku własnych przekonań. To właśnie dzieje się w naszym Matrixie, bo nie tylko zapominamy, że uczestniczymy w wirtualnej rzeczywistości, ale nawet jeśli sobie ktoś zaczyna to uzmysławiać to inni „gracze” starają się go „przywrócić do porządku” tłukąc mu do głowy jak bardzo ważną i jedyną jest rzeczywistość gry w którą grają. Jest więc zabawa mówiąc delikatnie…

Wróćmy jednak do współczesnego rozwoju elektronicznej rozrywki i tworzenia wyimaginowanych światów. Są one bowiem dobrym wzorcem tego, o ile przyjemniej mogło by wyglądać nasze życie z odpowiednią perspektywą. Dlaczego dobrze bawimy się w grach? Ponieważ jednocześnie w nich uczestniczymy i jednocześnie obserwujemy je z perspektywy zdystansowanego obserwatora, który wie doskonale, że to zabawa i gra – dlatego potrafi z niej czerpać tyle przyjemności. Jeśli zastosujemy tę samą zasadę w życiu codziennym starając się patrzeć na nie z pewnej perspektywy, możemy odkryć, że jest ono o wiele fajniejsze i ciekawsze niż się nam to dotąd wydawało. To jak z patrzeniem na obraz – jeśli jesteś za blisko i przykładasz twarz do wielkiego obrazu to niewiele zobaczysz – jeśli zaś nabierzesz perspektywy możesz dostrzec znacznie więcej piękna i fascynujących elementów.

 

Qba

Qba Moja najnowsza książka "Nowa Biblia" już dostępna. Zachęcam do zakupu i czytania. :)

Komentarz(1)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Teksty w serwisie stanowią opinie ich autorów. Jeśli posiadasz inny punkt widzenia, napisz artykuł. Teksty możecie wysyłać na adres redakcja [małpa] alternatywnemedia.pl